Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2026

Najwybitniejsza w Polsce specjalistka od kształtowania marki

Jak pokażę się z ogonem Tak nikczemnie ostrzyżonym?! Rzeczywiście. Ogon lisa Zwisał jak pałeczka łysa, A wiart rudy puch rozwiewał I unosił ponad drzewa. Wypuściły lisa rysie, A wilk ryknął: - Wynoś mi się, Zmiataj, lisie Witalisie! Lis uciekał, gdzie pieprz rośnie. Raz zatrzymał się przy sośnie I usłyszał zawstydzony, Jak się z niego śmiały wrony, Kuny, susły, nawet jeże - Każdy ptak i każde zwierzę: \"Taki ogon zamiast tyczki Mógłby być dla ogrodniczki!\" \"Toż to sęk, nie żaden ogon!\" \"Śmieszny widok, swoją drogą!\" \"To ci ogon nad ogony!...\" Lis Witalis, ośmieszony, Wyszydzony, uciekł z lasu I już nikt od tego czasu Nie oglądał Witalisa - Nawet ja, com go opisał.